I LOOOOOVEEEE.... CZYLI NOWE MATOWE POMADKI OD MY SECRET ;o)

Hej :o)
Mam dzisiaj dla Was coś kolorowego, pachnącego i ładnie wyglądającego ;o) A mianowicie matowe pomadki od My Secret I Love Matte Lips. Wyszło pięć nowych kolorków idealnych na lato, a ich zróżnicowanie pozwoli na wybranie odpowiedniego dla siebie przez każdą z nas.


Pomadki zamknięte są w smukłych, prostych opakowaniach. Zakrętka jest klasyczna, czarna, matowa. Dół, czyli tam gdzie znajduje się pomadka, jest przezroczysty. Wyróżnia go jednak oryginalny oszroniony efekt i słodkie serduszka tak jakby wyrysowane czarnym markerem. Cieszą oko :o) Całość wygląda bardzo estetycznie i oryginalnie.


Aplikator jest tradycyjny jak w błyszczyk, lekko ścięty, niewielki. Bardzo łatwo i wygodnie można dzięki niemu obrysować usta. Po wyciągnięciu aplikatora z opakowania, znajduje się na nim odpowiednia ilość produktu, która pokryje nam całe usta. Jedna warstwa wystarczy abyśmy mogły cieszyć się intensywnym kolorem.


Jeżeli chodzi o trwałość, to uważam, że jest naprawdę ok. Pomadki wytrzymują na moich ustach śniadanko, kawkę, smoothe i drugie śniadanko ;o) Po tych wszystkich wspaniałościach  lekko zjada się kolor ze środkowej części ust, ale poprawienie nie sprawia trudności, pomadka nie roluję się i nie robią się nieestetyczne plamy.

Pomadki mają przyjemną masełkowatą konsystencję i taka jest ona przez cały czas, nie musimy martwić się o przesuszenie ust. Są bardzo komfortowe w noszeniu, ale przez to, że nie zastygają mogę delikatnie np. przy jedzeniu wyjść poza kontur ust. No i pięknie pachną!


Kolorki od lewej:


Nr.10 - jasny, beżowy nudziak. Bardzo modny, każda firma powinna mieć taki odcień w swojej kolekcji.
Nr.11 - chłodny róż z domieszką fioletu, albo jasny fiolet z domieszką różu - jak kto woli ;o)
Nr.12 - intensywny chłodny róż. Pięknie podkreśli opaleniznę, ale nie będzie wyglądał sztucznie, bo nie jest za jasny
Nr.13 - soczysta malinka. Uwielbiam nosić ten kolor w codziennym makijażu, kiedy mam jedynie wyrównany koloryt skóry i wytuszowane rzęsy.
Nr.14 - ciemny fiolet. Mój ulubiony kolor z kolekcji. Poniżej możecie go zobaczyć na ustach.



Pomadki nie są drogie, koszt to 13,99. Jakość jest naprawdę dobra. Myślę, że będą idealne nie tylko na co dzień, ale też na na imprezę czy większe wyjście. Znajdziecie je oczywiście w Drogeriach Natura ;o) 


Jakie są Wasze ulubione matowe pomadki?
Ulubiony kolor na co dzień? ;o)



J.


5 komentarzy:

JOANNA DOBOSZ
Make up
Copyright © 2016 Joanna Dobosz Make Up , Blogger