EFEKT GLOW NA ZAWOŁANIE! - Recenzja nowego odcienia rozświetlacza od marki Sensique - Seashell On The Beach

EFEKT GLOW NA ZAWOŁANIE! - Recenzja nowego odcienia rozświetlacza od marki Sensique - Seashell On The Beach
Cześć! :o)



Dzisiaj będzie post z serii tanie perełki, czyli kosmetyk drogeryjny, za gorsze, ale z pałerem takim, że nie jedna selektywna marka by się go nie powstydziła! A mowa tutaj o marce Sensique i nowym odcieniu rozświetlacza z serii Sensitive Skin czyli Seashell On The Beach. Jak pewnie wiecie, jestem ogromną fanką jego poprzednika, który jest w dosyć chłodnej tonacji, ale ze złotą podstawą, dla mnie idealny.



Nowy rozświetlacz ma dokładnie takie samo opakowanie jak jego poprzednik, jest plastikowe, przezroczyste i ze srebrnymi wstawkami. Przód jest też w większej części przezroczysty, dzięki czemu od razu wiemy po jaki kolor sięgamy. Całość wygląda estetycznie, zamykanie jest porządne i nie psuje się.


A teraz coś, co interesuje nas najbardziej, czyli środeczek :oD W w tym środeczku znajdziemy trójkolowy produkt, który możemy używać razem lub osobno. Jeżeli decydujemy się na pojedynczy kolor, to najlepiej wybrać do jego aplikacji będzie do blenowania cieni. Wtedy będziemy miały pewność, że nakładamy na twarz wyłącznie wybrany przez siebie kolor.


Kolory są w ciepłej tonacji, od góry mamy złoty i dwa odcienia z różem, które dają taki rose gold efekt. Znajdziemy też tam trochę chłodu, ale mimo wszystko jest to rozświetlacz w ciepłym odcieniu, z delikatnie srebrną podstawą. Jest też dosyć ciemny i to może być jego i wada i zaleta, wszystko zależy od tego jaką mamy cerę. Ja jestem dosyć jasna więc u mnie odznacza się kiedy przychylam głowę na boki. Jakoś mega mnie to nie razi, ale blaziochy muszą na niego uważać. Natomiast przepięknie podkreśli opaleniznę oraz ciemniejszą karnację.


Rozświetlacze z tej serii są bardzo miałkie, przez co mocno się pylą. Dlatego też trzeba z nimi pracować delikatnie, żeby za szybko nam się nie skończyły. Natomiast dają tak przepiękny i intensywny połysk, że naprawdę wystarczy ich odrobina, a na naszej skórze tworzy się nieziemska tafla! Ja jestem ich ogromną fanką i na pewno nią pozostanę, ich cena to 16,99zł/szt ale na promocji dorwiecie je po dyszce :o)
A jakie są Wasze ulubione rozświetlacze?


J.




JEDNA PALETA - WIELE ZASTOSOWAŃ - Affect Cosmetics - Colour Brow Collection by Karolina Matraszek

JEDNA PALETA - WIELE ZASTOSOWAŃ - Affect Cosmetics - Colour Brow Collection by Karolina Matraszek
Cześć :o)
Tak mi pałera zawsze na wiosnę brakuje, że głowa mała! A jak jest u Was? Cieszycie się na tę porę roku, czy tak jak ja odżywacie na jesień? :o) No ale nie ma co narzekać, trzeba się brać za robotę, tym bardziej, że paluszki mnie swędzą, tak chcą sobie postukać w klawiaturę :o)

Dzisiaj chciałam Wam pokazać jeden z najnowszych produktów marki Affect Cosmetics, a mianowicie nową paletę do brwi Colour Brow Collecion stworzoną z makijażystką marki Karoliną Matraszek. Marka Affect miała już w swoich zborach paletę do brwi i jest ona naprawdę dobra i nadal jej używam. Dlaczego więc warto mieć nową wersję?



Nowa wersja palety wygląda niesamowicie elegancko i profesjonalnie, jest dużo ciemniejsza, w kolorze głębokiego brązu, a uroku dodają jej miedziano złote mazy. Opakowanie jest tekturowe, solidne. Bardzo lubię w tej palecie to, że mogę ją otworzyć tak, aby przód i tył się ze sobą stykały, to bardzo ułatwia pracę. W środku nie znajdziemy lusterka, jeżeli chodzi o mnie, to jest to plus, paletka jest lżejsza i nie muszę się obawiać stłuczonego lustra w przypadku jej upadku (nie jeden już przy mnie przeżyła). Kilka razy ją już dezynfekowałam i póki co opakowanie jest w nienaruszonym stanie, myślę, że tak pozostanie, ponieważ pozostałe palety które mam wciąż wyglądają super.


W środku znajdziemy 10 cieni, tak jak w poprzedniej wersji. Natomiast kolory w tej palecie są bardziej użytkowe. W poprzedniej był ze trzy kolorki, których praktycznie nigdy nie użyłam. Tutaj natomiast każdy cień już poszedł w ruch.  Znajdziemy tutaj bardzo jasne ciepłe i chłodne odcienie, idealne do zaznaczenia mega jasnych, prawie niewidocznych brwi. Jest to ogromne ułatwienie dla makijażystki, kiedy mamy w jednym opakowaniu tyle różnych odcieni. W palecie znajdziemy również pośrednie i bardzo ciemne odcienie, oczywiście w chłodnej i cieplejszej tonacji. Czarnego tutaj nie znajdziemy oczywiście ;o)


Paleta jest idealna dla makijażystek, sprawdzi się w każdej  sytuacji, przy bardzo jasnych czy bardzo ciemnych brwiach klientki. A czy dla ''zwykłej" dziewczyny również się sprawdzi? Jeżeli tylko lubicie bardziej chłodne odcienie brązu (bo nawet te cieplejsze w palecie nie zrobią nam rudych brwi) i takie, którymi nie zrobicie sobie krzywdy - to jest to paleta, z której na pewno będziecie zadowolone, ponieważ posłuży Wam i do makijażu oczu i brwi.


Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, świetne nakładają się na pędzel i brwi. Przy makijażu oka troszkę się wytracą przy blendowaniu, ale nie do tego zostały stworzone, natomiast będzie to idealna sprawa przy makijażu dziennym. Ja na ntomiast skusiłam, aby zrobić odrobinę mocniejszy makijaż oka, a żeby nie było nudno to dołożyłam piegment z serii Zodiac Signs Pigments w odcieniu Pisces oczywiście marki Affect:o) Wyszedł makijaż w chłodnej tonacji, ale nie taki, który sprawi, że będziemy wyglądały brudno czy na zmęczone.

Pamiętajcie, że ekstremalnych warunkach możemy cieniami z tej palety wykonturować twarz! Piszę to z własnego doświadczenia, po tym, jak na jadąc na sesję uświadomiłam sobie, ze kosmetyczka z bronzerami została na toaletce ;o)


I zbliżenie na oczko. Jak możecie zauważyć brwi są ciemnie (ale nie czarne!) ale dalej wyglądają bardzo naturalnie. Jak widać moje brwi postanowiły nie rosnąć na końcach, więc tam muszę się bardziej skupić na ich domalowaniu. Z cieniami jest bardzo łatwo, ponieważ pięknie suną po skórze dając lekko pudrowy rozmyty efekt, który sprawia, że efekt nie jest przerysowany.
Paletę Colour Brow Collection kupicie za 98zł i uważam, że jest świetna inwestycja czy to w naszą pracę jako makijażystki czy też na do makijażu na co dzień.
Tutaj Wam zostawiam link do sklepu ==>KLIK<==


A czym Wy najbardziej lubicie podkreślać swoje brwi?
Ja uwielbiam pomady i kredki, ale zawsze wracam do cieni, najbezpieczniejsza metoda ;o)



J.

BO WŁAŚNIE TAK CHCIAŁAM SIĘ ZAWSZE CZUĆ! - Recenzja zapachu Freesia marki NOU.

BO WŁAŚNIE TAK CHCIAŁAM SIĘ ZAWSZE CZUĆ! - Recenzja zapachu Freesia marki NOU.
Hej :o)
Nie wiem czy wiecie, ale ja nigdy nie miałam jakiegoś szału na perfumy! Pamiętam jak jeszcze w gimnazjum każda z dziewczyn miała w torebce jakiś swój ulubiony zapach, wiecie pokroju lityl blak dres ;o) A ja? Nigdy nie rozumiałam tego zachwytu, nie żebym o siebie nie dbała czy coś, ale wolałam kieszonkowe wydać na balsam do ciała albo książkę.



No ale nadszedł czas i na mnie. W wieku - o matko! - 30 lat zachciało mi się swojej pierwszej w życiu, prawdziwej, perfumy. Niestety, chyba wszystkie zapachy się na mnie uwzięły, bo żaden nie utrzymywał się na mnie dłużej niż 3 godziny :o( Stwierdziłam, że nazbieram na coś porządnego! Zachwycona biografią Coco Chanel wybór był prosty - Chanel N5! Wiem, większości z Was pachnie ona jak... nasze babcie :oD Ja ją ubóstwiam! Wytrzymuje u mnie na skórze do 4h, a to jest duuużo! Wiem, wiem że przyzwyczajamy się do zapachów, dlatego zawsze pytałam znajomych: Ej, pachnę chociaż trochę? Stąd mój wynik :o)



Jak dobrze wiemy, ceny perfum Chanel są bardzo wysokie, więc wiedziałam, że moja przygoda nie potrwa wiecznie. I tak, znowu zostałam bez perfumy, no bo ani mi się nic nie podobało a testery utrzymywały się przeraźliwie krótko.  Na moje szczęście, dostałam możliwość przetestowania jednego z zapachów firmy NOU. Nie znałam wcześniej tej marki, a i obawiałam się trochę, no bo jak opisać zapach, skoro żaden się na mnie jakoś super nie utrzymuje?



Ale zanim zaczęłam ją testować, troszeczkę poczytałam sobie o firmie, bo tak jak wspominałam wcześniej, nic o niej do tej pory nie słyszałam. Nazwa firmy - NOU - w języku katalońskim oznacz NOWY, wszystkie zapachy komponują najlepsi perfumiarze z Francji. Zapachy są proste, czyste i eleganckie, zachwycą nawet najbardziej wymagające osoby.
Najbardziej podoba mi się jednak to, że nie zawierają sztucznych barwników, a trwałość zawdzięczają stopniowi nasycenia olejkami eterycznymi (wody perfumowane 10-20%, wody toaletowe 5-10%).

Ja posiadam zapach Freesia, czym pachnie możecie poczytać w opisie, który znajduje się na stronie marki NOU:
''Nie sposób mu się oprzeć. Do ogrodu NOU Freesia wciągają cię orzeźwiające zapachy cytryny, bergamoty i galbanum. A gdy przystajesz i się rozglądasz, ogród oczarowuje cię kolorami kwitnących lilii, jaśminu, frezji i róż. Pragniesz, aby ta chwila trwała wiecznie. Chcesz ją zapamiętać na zawsze. Głęboko wdychasz nasycone zapachem kwiatów powietrze i odkrywasz ukryte dotąd akordy piżma, drzewa sandałowego, benzoinu i bursztynu.

NUTY ZAPACHOWE:
Nuta głowy: cytryna, bergamota, galbanum
Nuta serca: lilia, jaśmin, frezja, róża
Nuta bazy: piżmo, drzewo sandałowe, benzoin, bursztyn"


A teraz czas na moje odczucia. Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest opisać zapach. Skupię się więc na tym jak się utrzymuje na mnie, jak się w nim czuje i z czym mi się kojarzy. A więc tak, sama nie mogę w to uwierzyć, ale zapach jest wyczuwalny na mnie nawet po wieczornym prysznicu! Ja go oczywiście już nie czuję, ale mój prywatny osobisty małżonek może to potwierdzić ;o) Jestem w ogromnym szoku, bo tak jak wcześniej pisałam, 3h dla perfum na mojej skórze to max. Jakie było moje pierwsze skojarzenie kiedy powąchałam tą perfumę? Ależ ona jest elegancka! Tak pachną moje klientki, które są bardzo eleganckie, zadbane, takie zrobione, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Według mnie jest to zapach, po które sięgają kobiety pewne siebie, które osiągają z powodzeniem kolejne cele. Mam nadzieję, że używanie go podświadomie mną pokieruje!



Zapach jest intensywny mocny ale zarazem świeży, dlatego nie będzie mi przeszkadzał nawet w upalne dni. Zaskoczyło mnie również to, że zapachy marki NOU są dostęone w Rossmanie! Z chęcią spróbuję też inne zapachy. Za 50ml zapłacimy ok. 70zł, czy to dużo? Dla mnie, osoby na której nigdy żadna perfuma się nie utrzymywała, nie :o) Opi wszytskich zapachów znajdziecie na stronie http://noupoland.pl/



A jakie zapachy Wy lubicie? Zmieniacie je razem ze zmiana pór roku lub nastroju? :o)


J.












AFFECT Cosmetics- In The Spotlight by Karolina Matraszek i Daniel Sobieśniewski z PRO Make Up Academy - film + zdjęcia

AFFECT Cosmetics- In The Spotlight by  Karolina Matraszek i Daniel Sobieśniewski z PRO Make Up Academy - film + zdjęcia
Cześć :o)
Dzisiaj przychodzę do Was z filmikiem raz ze zdjęciami pięknej Wiki :o) Kiedy tylko ją zobaczyłam, to wiedziałam, że właśnie na niej stworzę pierwszy makijaż paletą cieni marki AFFECT Cosmetics In The Spotlight, którą stworzyli Karolina Matraszek oraz Daniel Sobieśniewski z PRO Make Up Academy.



Ja się nie mam zamiaru zbyt dużo rozpisywać, po prostu napiszę Wam, że jest to najlepsza paleta cieni jaką do tej pory miałam. Pigmentacja jest genialna, cienie praktycznie się nie osypują (co jest niezwykle rzadkie przy tak napigmentowanych cieniach), kolory są intensywne, pięknie się blendują i łączą ze sobą. Nie robią dziur, nie blakną w trakcie rozcierania. Nie ważne na jakiej bazie pracujemy, cienie zawsze wyglądają genialnie. W tym filmie nakładałam je na mokry korektor, w następnym (już nagranym) pracuje na korektorze oraz beżowym cieniu z palety.


Zapraszam na mój kanał na YouTube, zostawcie tam po sobie ślad w postaci kciuka do góry czy też komentarza, będzie mi bardzo mi miło! :o) Do subskrypcji kanału również zachęcam :o)
Link do filmu ==>> https://youtu.be/haodXPCNjAg










Listę wszystkich użytych kosmetyków oraz cenie jakich użyłam w tym makijażu najdziecie w opisie pod filmem na YouTube :o)

A jak Wam się podoba makijaż?
Skusiłybyście się na tą paletę?


J.

NAJWSPANIALSZE PIGMENTY EVER! - Affect Cosmetics x Karolina Matraszek - Zodiac Signs Pigments

NAJWSPANIALSZE PIGMENTY EVER! - Affect Cosmetics x Karolina Matraszek - Zodiac Signs Pigments
Cześć! :o)
Dzisiaj będzie mniej pisania, za to będzie duuużo zdjęć. A to za sprawą nowych pigmentów Zodiac Signs Pigments od marki Affect Cosmetics, które współtworzyła makijażystka marki - Karolina Matraszek.
irma Affect Cosmetics bardzo często gości u mnie na blogu i innych social media, ponieważ mam do niej ogromny sentyment. Dodatkowo jest to nasza polska marka z którą współpracuje jedna z moich ulubionych polskich makijażystek, czyli Karolina Matraszek.


Kiedy więc dowiedziałam się, że na rynek mają wejść nowe produkty dzięki tej współpracy od razu wiedziałam, że to będzie to, co każda wizażystka będzie musiała mieć w swoim kufrze! Pigmenty dają piękny, duochromowy efekt. Możemy je nakładać na sucho lub na mokro, wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy uzyskać. Ja osobiście nakładam je na klej do brokatów od Nyx'a - Glitter Primer, efekt piorunujący gwarantowany! ;o)


Muszę napisać szczerze, że bardzo ciężko było mi uchwycić ich niezwykły blask, dlatego nie wykonałam własnych słoczy :o/ Pokazuję Wam kolory na kartce (swoją drogą bardzo fajny pomysł), którą otrzymałam w przesyłce razem z kosmetykami. 

A teraz czas na makijaże :o)


Na tym oku (prawym) użyłam piegmenyów: Capricorn, Aquarius, Pisces





Lewe oko: Aries, Taurus, Gemini





**************************


 


Prawe oko: Cancer, Leo, Virga







Lewe oko: Libra, Scorpio, Sagittarius






Kochane, pigmenty kosztują 39zł/szt i uważam, że jest to dobra cena. Jakość pigmentów,  jak dla mnie, jest zachwycająca. Ogromny plus za pomysł na tą serię, nazwy są po łacinie przez co tworzą fajny klimat, a zapamiętanie nazwy swojego ulubionego jest bardzo proste. 










NOWOŚCI W DROGERII NATURA - Kobo Professional, My Secret

NOWOŚCI W DROGERII NATURA - Kobo Professional, My Secret
Perfekcyjne krycie niedoskonałości z nowymi zestawami do twarzy od KOBO Professional

Trudne do zamaskowania przebarwienia, pękające naczynka czy szary odcień cery to
częste wyzwania, jakie pojawiają się podczas makijażu twarzy na co dzień i przed
większym wyjściem. Marka KOBO Professional wprowadza do sprzedaży trzy zestawy
korektorów, kamuflaży i podkładów do perfekcyjnego krycia niedoskonałości cery.

Cztery odcienie korektorów pomogą zakryć przebarwienia czy pękające naczynka. Mix
kamuflaży zapewni wysokie krycie i zamaskuje wszelkie niedoskonałości cery, a podkłady do
konturowania pozwolą na osiągnięcie efektu perfekcyjnie wymodelowanej twarzy. Każdy
zestaw zawiera unikalne dodatki nawilżające, które zapobiegną przesuszaniu się skóry, takie
jak ceramidy czy olejek rycynowy.

Wszystkie produkty marki KOBO Professional dostępne są wyłącznie w drogeriach Natura
oraz na www.drogerienatura.pl.

KOBO Professional Magic Corrector Mix

Zestaw korektorów niezbędny do przywrócenia idealnego
kolorytu skóry, w nowej udoskonalonej formule.
Niezastąpiony w makijażu scenicznym
i fotograficznym.
Najjaśniejszy odcień kryje lekkie niedoskonałości, różowy
niweluje szary odcień cery, zielony ukrywa pękające
naczynka, a fioletowy ciemne plamy oraz przebarwienia.
Do mieszania lub stosowania pojedynczo.
Zestaw zawiera łagodzące ceramidy oraz Midsummer Oil,
który zapobiega przesuszaniu skóry,
a także ją nawilża. Produkt wizażysty.
Pojemność: 14 ml
Cena: 20,99 zł


KOBO PROFESSIONAL Cream Camouflage Mix


Zestaw kremowych kamuflaży, który zapewnia wysokie
krycie, maskuje przebarwienia i wszelkie niedoskonałości
cery. Zawiera łagodząca alantoinę oraz olej rycynowy,
który zapobiega przesuszaniu się skóry i dodatkowo ją
nawilża.
Do mieszania lub stosowania pojedynczo.
Pojemność: 14 ml
Cena: 20,99 zł


KOBO PROFESSIONAL Face Contour Mix


Zestaw kremowych podkładów do konturowania twarzy, w
nowej udoskonalonej formule. Zawiera cztery odcienie do
mieszania lub stosowania pojedynczo – od jasnego beżu
po ciemny brąz.
Produkt idealnie wtapia się w skórę, tuszuje
niedoskonałości i przebarwienia oraz pozwala na
osiągnięcie efektu perfekcyjnie wymodelowanej twarzy.
Zawiera łagodzące ceramidy i Midsummer Oil, który
zapobiega przesuszaniu się skóry oraz ją nawilża.
Produkt wizażysty. Niezastąpiony w makijażu scenicznym i
fotograficznym.
Pojemność: 14 ml
Cena: 20,99 zł



Limitowana edycja lakierów do paznokci w drogeriach Natura
Marka My Secret przestawia nową, limitowaną kolekcję lakierów do paznokci Nail
Polish. Żywe kolory pozwolą wyróżnić się z tłumu i podkreślić osobowość. Wybierać
można spośród trzech duochromów o metalicznych odcieniach lazuru, zieleni i
głębokiego fioletu, a także dwóch lakierów mieniących się brokatem. Wszystkie
produkty dostępne są wyłącznie w drogeriach Natura oraz na www.drogerienatura.pl .













Relacja z Polskich Mistrzostw w makijażu ślubnym Make Up Point.

Relacja z Polskich Mistrzostw w makijażu ślubnym Make Up Point.
Cześć :o)
Emocje już opadły, stres poszedł w zapomnienie, suknia odesłana, loki wyprostowane, a więc czas najwyższy na relację! ;o) Kochane, Mistrzostwa Polski w Makijażu Ślubnym zostały zorganizowane przez Ogólnopolski Kongres Wizażowy Make Up Piont. Cała impreza odbyła się 10 lutego we Wrocławiu w Hotelu Mercure.



W poszczególnych salach odbywały się pokazy i szkolenia z makijażu, mogłyście zobaczyć takie gwiazdy wizażu jak Ewelina Zych, Kasia Zaremba czy Adrian Świderski, a także dziewczyny z mua.pl. Prawdziwa gratka dla fanów wizażu! Mistrzostwa również odbywały się na jednej z sal w hotelu. Niestety było tam tak gorąco, że moja modelka już praktycznie nie potrzebowała różu, a ja raz bym zasłabła :/ Klimatyzacja miała być włączona, ale szału nie zrobiła, natomiast uważam to za błąd obsługi hotelu, ponieważ organizatorzy zgłaszali ten problem.



Pani Agata Zych, organizatorka wydarzenia, to przemiła kobieta! zawsze uśmiechnięta, skora do pomocy, odpowiadająca na każde pytanie. Dziewczyny z rejestracji oraz obsługi wydarzenia również był przemiłe, a jedna z nich nawet zjechała z nami windą aby pokazać nam gdzie jest sala mistrzostw. Pod względem, wiecie, takim ludzkim, to jestem pod ogromnym wrażeniem!



Jak wiecie, nie specjalnie lubię mówić o negatywnych rzeczach :o/  Natomiast skrobnę o tym, co mi się nie bardzo podobało. To, że było ciasno i nie wiedziałam do końca skąd mam zabrać swoje krzesło wizażowe (na szczęście miałam też swoje i nie musiałam biegać po sali w poszukiwaniu jakiegokolwiek krzesła), to dla mnie nie był największy problem, krzesło miałam (przezorny zawsze ubezpieczony), a miejsce sobie sama zrobiłam ;o)



Natomiast najbardziej raziło mnie w oczy zachowanie niektórych uczestniczek... Naprawdę! Byłam w szoku, że niektóre dziewczyny nie miały w sobie na tyle taktu, żeby sobie poobgadywać konkurencję po konkursie! Perfidnie szturchały swoją modelkę i pokazywały na dziewczyny z miną i uśmieszkiem, który jasno mówił, co myślą i o czym i o kim mówią! Mnie to spotkało i inne dziewczyny również, o czym słyszałam w toalecie. Na szczęście te uczestniczki można było zliczyć na palcach jednej ręki. A pozostałe dziewczyny były mega sympatyczne! Od jeden dostałam rogalika jak padałam z głodu, od innej, której pożyczyłam przedłużacz, ogromnego przytulasa i życzenia powodzenia.



Największe zastrzeżenia miałam niestety do jury, nie będziemy mówiły tutaj o wynikach, bo to jest sprawa indywidualna każdego z osobna! Natomiast chodzi mi o to, że jury przyszło na nas popatrzeć dopiero po ładnych 30-40 minutach od rozpoczęcia! Gdyby byli z nami od początku, to dziewczyny, o których zachowaniu pisałam wyżej, powinny zostać zdyskwalifikowane! Jury nie miało możliwości zobaczyć każdego kroku w makijażu, ja np. zaczynałam od makijażu twarzy i konturowania na mokro, o czym jury nie miało możliwości się dowiedzieć. Natomiast Pani, która oceniała fryzury i Pani makijażystka były przesympatyczne! Niestety nie znam tych osób, a w szale przygotowań tuż przed nie zapamiętałam imion :o/




To chyba na tyle. Jest naprawdę dużo niedociągnięć, choćby brak certyfikatu uczestnictwa dla wszystkich uczestniczek, natomiast to były pierwsze Mistrzostwa, każdy się uczy na własnych błędach. Jeżeli będą organizowane kolejne, to na pewno będzie tylko lepiej, za co ogromnie trzymam kciuki!




Chciałam ogromnie podziękować Patrycji, mojej przepięknej modelce i przyjaciółce, która nie tylko ogarnęła wiele rzeczy, ale też potrafiła mnie uspokoić i sprowadzić na ziemię! <3 Obserwujcie tą piękność, bo jeszcze zawojuje świat! Instagram Patrycji: ==>KLIK<==

Dziękuję również Pani Monice Sałapat, która wypożyczyła nam suknię swojego projektu! Osoba z ogromnym talentem i mega sympatyczna! Wpadajcie na jej profil na FB ==>KLIK<==

Dziękuję Ani, która wykonała mi paznokcie tuż przed Mistrzostwami, rozluźniła mnie i sprawiła, że oczekiwanie na wyjazd był jakby spokojniejszy. Zobaczcie jakie cuda Ania robi na paznokciach ==>KLIK<==




Mój prywatny osobisty małżonek również zasługuje na podziękowania ;o) Ale wiedząc, że i tak tego nie przeczyta, zaczęłam mu dziękować tuż po konkursie ;o)

A największe podziękowania należą się WAM! Wam, moim laseczkom, które mnie obserwują, które tak mocno trzymały za mnie kciuki, wysyłały wiadomości, pamiętały w ogóle o tym, że tam jadę, gratulowały po, pomimo iż nie zajęłam żadnego miejsca i potwierdzały ciągle, że i tak jestem ta naj! Kocham Was przeogromnie! I DZIĘKUJĘ z całego serducha! Obiecuję, że będę nadal tak ciężko pracować, aż w końcu uda się zdobyć tytuł, żebyście mogły być ze mnie naprawdę dumne!


J.
JOANNA DOBOSZ
Make up
Copyright © 2016 Joanna Dobosz Make Up , Blogger