IDEALNA SKÓRA Z VICHY IDEALIA SKIN SLEEP

Hej :o)
W ostatnim poście dotyczącym pielęgnacji, a dokładniej mojego ulubionego kremu BB, pisałam Wam o tym, że moja skóra szaleje. Jest mega przesuszona. Łazienka tonie w maseczkach. Natomiast prawdziwe ukojenie mojej skórze przyniósł nowy nabytek. Krem na noc marki ==> VICHY <== . Zdecydowałam się na Regenerujący balsam w żelu na noc z serii Idealia Skin Sleep.



Krem zamknięty jest w pięknym różowym, kobiecym opakowaniu. Słoiczek nie jest całkiem zaokrąglony, ale boki są lekko kanciaste, co sprawia, że wygląda bardzo ciekawie. Dodatkowo słoiczek zdobią srebrne napisy z nazwą firmy i kremu oraz duże V, które jest znakiem rozpoznawczym firmy. Zakrętka jest tak naprawdę lusterkiem, więc równie dobrze krem możemy nakładać leżąc już w łóżku po wieczornej kąpieli. Całość wygląda niezwykle estetycznie, elegancko i kobieco. Dodatkowo słoiczek jest schowany w pudełeczku, które również jest różowe i na którym znajdziemy szczegółowe informacje o produkcie.


Krem przepięknie pachnie. To taki świeżo kwiatowy zapach, jakby zielona herbata i hmmm jaśmin. Jest on wyczuwalny na skórze przez dłuższy czas. Podoba mi się to, jestem przyjemnie otulona zapachem i czuję się tak wyjątkowo, jakbym miała położyć w mięciutkich poduchach :o)

Balsam ma delikatny różowy kolor, na skórze jest on oczywiście przezroczysty ;o) Pełna nazwa kosmetyku to Regenerujący balsam w żelu na noc, więc jego konsystencja nie jest taka jak innych kremów. Jest ona gęsta i bardzo treściwa i rzeczywiście przypomina bardziej żel niż krem.

Kosmetyk jest bardzo wydajny. Przekonałam się o tym przy kilku pierwszych użyciach, kiedy to nabrałam go taką ilość jaką zawsze nabierałam przy innych kremach i mogłam też wysmarować sobie tą porcją szyję i dekolt! I pomimo tak obszernego rozprowadzania na moje skórze nadal pozostawała porządna warstwa. Balsam po nałożeniu nie wchłania się całkowicie. Jeżeli chodzi o produkty na noc, to bardzo lubię ten efekt. Warstwa która pozostaje na skórze jest wyczuwalna, natomiast nie lepi się nieprzyjemnie, ale czuć przyjemną miękkość skóry.


Mam wrażenie, że to właśnie ten krem uratował moją skórę. Zaraz po przebudzeniu skóra jest mega nawilżona, gładka i mięciutka.  Mam wrażenie jakbym zastosowała jakąś mega odżywczą i nawilżającą  maskę, a nie krem na noc. Wszystkie kosmetyki nakładane później na twarz wyglądają o niebo lepiej! Dużym plusem jest też to, że krem mnie nie uczulił, bo ostatnio wszystkie alergie dały mi o sobie na nowo znać. Ale tutaj po jego użyciu nic się nie dzieję, za to zaobserwowałam lepsze napięcie i poprawę kondycji skóry. Krem też mnie nie zapchał, nie spowodował u mnie żadnego wysypu wyprysków. Jak na razie jest to mój ulubieniec. Jeżeli jesteście ciekawi produktów z serii Idealia, to wszystkie znajdziecie pod tym linkiem ==> VICHY IDEALIA.


A jakich kosmetyków do pielęgnacji twarzy Wy teraz używacie?



J.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

JOANNA DOBOSZ
Make up
Copyright © 2016 Joanna Dobosz Make Up , Blogger